Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Jak zmienił się marketing internetowy w 2020 roku? Czego spodziewać się w 2021?

2020 przeniósł nas w zupełnie nową rzeczywistość. Już oficjalnie można stwierdzić: Online is the New Black. Niby wszyscy to wiemy, ale czy faktycznie zdajemy sobie sprawę ze skali zjawiska? W końcu wydawać by się mogło, że Internet jest z nami od dawna, wiemy, że jego rola i udział w naszym życiu od lat systematycznie rośnie. Jednak zasadnicza różnica, której doświadczyliśmy w tym roku, polega na tym, że na naszych oczach, i przy naszym czynnym udziale, Internet stał się głównym kanałem… wszystkiego. To już nie tylko główne źródło informacji, rozrywki, czy komunikacji, ale też zakupów, zamówień i spotkań, i to nie tylko tych biznesowych.

Co z tego wynika dla prowadzących biznes? Otóż to, że jako właściciel czy menedżer, powinieneś zająć się marketingiem internetowym bardziej niż kiedykolwiek... To tu bowiem dzieje się większość biznesowej rywalizacji, tu są teraz Twoi Klienci i tu z pewnością przeniosła się już, lub za chwilę przeniesie się, Twoja konkurencja.

Walka będzie więc zacięta, ale też stawka jest niezwykle wysoka. Szczególnie jeśli pamiętać, że w offlinie też nie jest za ciekawie: lockdowny, dodatkowe obostrzenia, reżim sanitarny, przerwane łańcuchy dostaw, widmo globalnego kryzysu, niepewność... to nie są rzeczy, które ułatwiają prowadzenie biznesu. A wiadomo, że w Polsce i tak nigdy łatwo nie było. Wydaje się więc, że przy tej skali wyzwań, kluczowym zasobem w 2021 będzie partnerstwo z efektywną i godną zaufania agencją interaktywną. Taką, która pozwoli nam skoncentrować się na prowadzeniu naszego biznesu, zapewniając, jednocześnie, że w tym czasie internet będzie pracował na naszą korzyść: przyciągał nowych klientów, promował markę, zwiększał sprzedaż.

Wzrosty, wzrosty, wzrosty

A jak duży jest ten tort, z którego każdy chciałby uszczknąć kawałek dla siebie? Ogromny, jako, że e-commerce i usługi online wystrzeliły w tym roku w kosmos. Potwierdzają to dane z ostatniego raportu Interaktywnie.com - “Sklepy internetowe”. Liczba osób robiących zakupy online w 2020 roku została oszacowana na ponad 21 mln, co stanowi 73% internautów i jest to o 11% więcej niż w roku 2019. Oczywiście ten odsetek rośnie od kilku lat, ale pierwszy raz wzrost punktów procentowych jest dwucyfrowy (na podstawie E-commerce w Polsce. Gemius dla e-Commerce Polska”).

Rośnie nie tylko liczba kupujących, ale też wartość ich zakupów. Allegro oraz Oc&C prognozują, że w 2021 roku wartość sprzedaży online może wynieść 84 miliardy złotych, a granicę 100 miliardów przekroczy już w 2024 roku.

Niewątpliwie tak duże wzrosty w 2020 mają związek ze zdecydowanym przyspieszeniem rozwoju handlu i usług online wynikającym z pandemii. Kategoria zakupów online wzrośnie w tym roku o 25%, podczas gdy sprzedaż w sklepach stacjonarnych spadnie o 5% (Euromonitor International). Ograniczenia i wynikające z nich trudności ze sprzedażą offline, wymusiły zwiększenie wydatków na media cyfrowe w celu promowania sklepów internetowych i przekierowania do nich potencjalnych klientów. Głównymi narzędziami wykorzystywanymi w tym celu okazały się działania w wyszukiwarce oraz mediach społecznościowych, które wzrosły globalnie odpowiednio o 8% i 14%.

Detronizacja jest blisko

Pewnym jest też, że już za chwilę dojdzie do epokowego wydarzenia na rynku reklamy. Jak wynika z najświeższego raportu „Rynek Reklamy i Mediów”, przygotowanego przez Publicis Groupe Polska, analiza wydatków firm w ciągu pierwszych 3 kwartałów 2020 roku pokazuje, że wartość rynku reklamowego skurczyła się o 11,7% w stosunku do roku ubiegłego. A warto zaznaczyć, że od 2014 roku wartość ta nieustannie rosła. Obecny spadek, w pewnym sensie, cofa ten rynek mniej więcej do 2016 roku. Ale… spadek dotyczy wszystkich mediów z wyjątkiem internetu, który urósł o 2,5% i zwiększył swój udział w całości polskiego tortu reklamowego do ponad 42%.
Oznacza to, że do wyprzedzenia królującej od zawsze telewizji brakuje już tylko 0,4%. I można założyć, że przekroczenie tego symbolicznego Rubikonu, jeszcze mocniej przyspieszy dynamikę wzrostu reklamy online. Bo, pomijając największy spadek reklamy kinowej (o ponad 70%), spowodowany całkowicie decyzją o zamknięciu kin, to spadki w innych mediach również robią wrażenie. Weźmy chociażby dzienniki: 30,3%, magazyny: 37,5%, czy outdoor: 38,4%. Widać więc wyraźnie, że reklamodawcy przenoszą swoje budżety do internetu lub co najmniej nie obcinają ich, w przeciwieństwie do innych mediów.

Z zaangażowaniem, albo...

Biznesy, które ostrzą sobie zęby na ekspansję międzynarodową, powinny uwzględnić fakt, że powyższe dane to nie tylko lokalna charakterystyka. Polska w tym zakresie nie odbiega od trendów światowych. Agencja mediowa Zenith przewiduje, że globalne wydatki na reklamę cyfrową wzrosną o 1,4% w 2020 roku, a ich udział w wartości rynku reklamy wzrośnie do 52%. Agencja prognozuje, że do 2023 roku reklama online będzie stanowić 58% światowych budżetów reklamowych.

Powyższe dane powinny dać przedsiębiorcom do myślenia i wymusić odpowiednie podejście do własnych działań reklamowych online. Jeśli ktoś do tej pory zakładał, że stronę zleci studentowi informatyki (z całym szacunkiem dla nich), a profil w mediach społecznościowych to w sumie może poprowadzić ktoś z działu obsługi klienta, to już raczej nie poradzi sobie w tym wyścigu. Bo nie pomoże fakt, że potencjalnych klientów w sieci jest dużo więcej, kiedy okaże się, że konkurencja też jest dużo silniejsza. My przez lata agencyjnej pracy sygnalizowaliśmy Klientom, że w internecie trzeba działać albo z odpowiednim zaangażowaniem, albo wcale. To co się zmieniło, to to, że teraz ta druga opcja nie jest już aktualna. Współczesny biznes nie może sobie pozwolić na pominięcie marketingu internetowego. Nawet jeśli miałoby to oznaczać jedynie skupienie się na działaniach w bardzo podstawowym zakresie.

Podstawy to… podstawa.

Jak wiemy, możliwości promocji marki w sieci jest mnóstwo. Bardzo często najwięcej mówi się o nowinkach, gorących historiach sukcesu (np. o tym jak szybko rozwija się TikTok), czy tzw. game changer’ach w stylu sztucznej inteligencji. Niemedialna prawda jest jednak taka, że bardzo wiele firm nie ma wciąż wystarczająco solidnie zbudowanych podstaw swojej obecności w sieci, by zastanawiać się nad takimi innowacjami. A co zatem można uznać, za taki obowiązkowy fundament? Użyteczną stronę lub sklep, na których użytkownicy nie będą się gubić i znajdą odpowiednie informacje, a następnie sfinalizują wizytę zamówieniem lub kontaktem.

Zagospodarowanie wyszukiwarki w stopniu pozwalającym użytkownikom na dotarcie do tego sklepu lub strony. Przyzwoicie wyglądające profile w najpopularniejszych mediach społecznościowych, które pokażą odwiedzającym, że firma działa, ma się dobrze i korzystanie z jej usług jest bezpieczne. Podstawowa próba nawiązania relacji i utrzymania kontaktu z użytkownikami, w postaci budowania bazy adresów i e-mail marketingu (najlepiej ze szczyptą automatyzacji). Wymienione działania stanowić mogą solidny fundament, który sam w sobie wpłynie pozytywnie na rozwój biznesu, ale też stanowić będzie dobrą bazę do bardziej odważnych działań. I wykorzystania trendów, które tak ostentacyjnie wyeksponował nam ten pandemiczny, 2020 rok.

4Real

ul. Racławicka 2/28

42-229

Częstochowa

biuro@4real.pl

+48 533 345 520